Niemożliwe? Nie istnieje!

Juniorki młodsze po nie udanej pierwszej rundzie, wygrają z ROKiS Radzymin 33:23!

 

Jechaliśmy do Radzymina podbudowani bardzo dobrym występem w turnieju w słowackim Presovie, gdzie zajęliśmy 4 miejsce pokonując m.in. Handball Wrocław i zespół z czeskiego Melnika oraz remisując z Pogonią Zabrze. Oprócz niezłego wyniku cieszyła niezła gra w ataku oraz przede wszystkim dobra atmosfera i współpraca zawodniczek. Dziś od rana mieliśmy dobre przeczucia, że potrafimy powalczyć o wygraną mimo, że w lidze jeszcze nie zasmakowaliśmy zwycięstwa. Od początku mecz toczył się pod nasze dyktando. Bardzo dobrze rozpoczęliśmy mecz wychodząc do 3 bramkowe prowadzenie po świetnych kontrach Natalii Bekisz i skutecznych karnych Amelii Misiewicz. Co prawda gospodynie doszły nas na 5-6, ale wtedy drugi bieg włączyła Gabriela Strus, która do 21 minuty zdobyła 7 bramek. Na przerwę zeszliśmy z 6 bramkowym prowadzeniem 13-19. Druga część potwierdziła naszą dominację. W 52 minucie osiągnęliśmy najwyższe prowadzenie 16-30 po bardzo dobrej grze m.in. Angeliki Słodek, Laury Romańskiej i Weroniki Chmielewskiej. W obronie świetne przechwyty zanotowały Gabriela Ziółkowska i Natalia Bekisz. Kilkoma paradami popisała się Nina Borzyszkowska. 
Wielkie brawa dla całego zespołu. Mam wrażenie, że może to być punkt zwrotny tego sezonu. Oby tak się stało. Za tydzień wyjazd do Radomia i będzie jeszcze trudniej, ale nie mamy nic do stracenia. 
Zwycięstwo dedykujemy Karolinie Kajmie, która jest po operacji wyrostka.

Tym razem nie wybiorę zawodniczki meczu, bo wszystkim zawodniczkom te wyróżnienie się należy.

ROKiS Radzymin - UKS Varsovia 23-33 (13-19)
Bramki: Weronika Chmielewska - 3, Gabriela Ziółkowska - 2, Natalia Bekisz - 4, Laura Romańska - 3, Maja Ciborowska - 1, Gabriela Strus - 9, Olga Bieniakońska - 1, Angelika Słodek - 4, Amelka Misiewicz - 6.